piątek, 28 września 2018

Gęstość Wszechświata. 1. Wstęp


Jeszcze trochę o płaskości przestrzeni Wszechświata. Celowość???

Płaskość oznacza, że parametr gęstości (stosunek średniej gęstości Wszechświata do gęstości krytycznej) Ω = 1. Jak najbardziej wiarygodne obliczenia (Oczywiście bazujące na równaniu Friedmanna – niekoniecznie słusznym) wskazują na to, że gdyby w pierwszej sekundzie od początku ekspansji parametr ten był tylko nieco większy od jedności, to Wszechświat już dawno by się zapadł. Gdyby był tylko nieco mniejszy od jedności, to nie mogłyby powstać atomy (w skutek zbyt szybkiego rozproszenia materii). Po prostu nie istnielibyśmy. A przecież upłyneło już może nawet 15 mld. lat od początku ekspansji. Robert Dicke w jednym ze swych wykładów przedstawił to w sposób bardzo poglądowy: „Gdy wiek Wszechświata równy był jednej sekundzie, wartość parametru Ω, już wówczas, nie mogła przekraczać przedziału: 1±0,00000000000000001”, aby Wszechświat posiadał dzisiejsze cechy budowy materii i dynamiki rozwoju*. Problem płaskości. Dziwne balansowanie Wszechświata na linie grubości włosa. Czy to powód dla przyjęcia zasady antropicznej? Osobiście zasadę tę odrzucam, widząc w niej nawet rodzaj mistycyzmu (w materialistycznej oprawie). Powód: poniżej. Swoją drogą, już wcześniej, już we wstępnej części poprzedniego artykułu stwierdziłem, że w związku z immanentną płaskością przestrzeni Wszechświata, „krytyczność” jest jedyną opcją. W tej sytuacji nie ma mowy o krytyczności, w związku z jej semantyką, a parametr gęstości traci swą przydatność jako wyłącznie równy jedności. Oto baza dla nowej kosmologii.
   Aktualnie tak się tego nie widzi. Przyjmuje się, że wprawdzie dziś parametr gęstości rzeczywiście równy jest jedności (powiedzmy, że „w przybliżeniu”), ale być może w przyszłości jego wartość będzie inna, dlatego często dodaje się przy symbolu Ω indeks zero. [To „w przybliżeniu” wywołuje u mnie sprzeciw. Przyczyną użycia tej formułki jest mentalna ostrożność astronomów i fizyków, patrzących na wszystkie wielkości jako dane pomiarowi, którego immanentną cechą jest błąd pomiaru. Ale nie o to przecież chodzi. Przecież Przyroda jest jednoznacznie taka, jaka jest i jej cechy nie są uwarunkowane przez obecność mierniczych.]  W dodatku, zgodnie z dzisiejszym modelowaniem, na wartość parametru gestości składają się różne czynniki niezależne od siebie, co oznaczać może, że jedynkowa wartość omegi wcale nie jest taka oczywista, może nawet jest przypadkowa. Aż się w pale nie mieści to, co zauważył Robert Dicke. Zgodnie z modelem prezentowanym przeze mnie, ta „przypadkowość” nie jest możliwa (jako przypadkowość). Zgodnie z modelem prezentowanym tutaj, Ω nie ulega zmianom. Płaskość przestrzeni jest obiektywną cechą przyrody, a nie nieprawdopodobnym stanem wycelowanym w nasze istnienie. Jeszcze trochę, a pomyślimy, że dzieje się tak dlatego, gdyż wszystko, co nas otacza, jest, dla każdego z nas z osobna, rodzajem podarku od siły wyższej, a może także wyłącznie wrażeniem, jak to stwierdził przed setkami lat niejaki Berkeley. Zatem Wszechświat nie został stworzony na rzecz naszego istnienia a jego opis bazujący na podstawowych i uniwersalnych prawach przyrody jest prostszy i nie ma w tym krzty celowości...

*) Informację na ten temat znaleźć można na przykład w książce: Alan H. Guth – Wszechświat inflacyjny.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz