Powyżej zwróciliśmy uwagę na to, że H jest stałe w przestrzeni, to znaczy jednakowe wszędzie, zgodnie zresztą z zasadą kosmologiczną. Co innego w odniesieniu do czasu. Wystarczy zauważyć, że H zmienia się z czasem (maleje), gdyż przy stałej (nawet) prędkości względnej, zwiększa się odległość (mianownik ułamka wyrażającego H w prawie Hubble'a) – galaktyki się oddalają. To, że współczynnik H zmienia się w czasie, wynika zresztą w sposób natychmiastowy także ze wzoru (*). Wszak czas od początku wszechrzeczy przemija i jako liczba rośnie. Czas jest jedyną wielkością, która nie może być parametrem stałym, nie zatrzymuje się i idzie tylko do przodu. Możemy przyjąć, że tak było zawsze, bo nasz czas nie możemy traktować za wyjątkowy, nawet jeśli w innym miejscu zegar, według nas wskazuje inną godzinę. Chodzi bowiem o czas uniwersalny, kosmiczny. Wzór (*) wskazuje na to, że wykresem zmian wsp. H jest hiperbola (chodzi o zależność odwrotnie proporcjonalną), jeśli nie uwzględnić ewentualnych zmian inwariantu c. Chodzi tu o wartość tej wielkości u nas, wartość zmieniającą się, choć oczywiście w tempie zbyt powolnym, by był sens myśleć o próbie pomiaru zmian w rozsądnym czasie (np. miliona lat). Możliwe jest jednak określenie wartości tej wielkości w dawnych czasach, dzięki obserwacji bardzo odległych obiektów, w których czas, według nas płynie wolniej z powodu ich relatywistycznej prędkości (sądząc po rozważaniach prowadzonych w tej pracy). Ten kierunek przemyśleń uzasadnia już fakt, że „na początku wszyscy byliśmy razem”. Zagadnieniu temu poświęcimy sporo miejsca, szczególnie w eseju „Katastrofa horyzontalna”.
Tak przy okazji zauważmy, że wsp. H maleje proporcjonalnie do czasu, za to odległość rośnie proporcjonalnie do czasu. Prędkość względna zatem, zgodnie z prawem Hubble’a nie ulega zmianie. „Obawy” co do faktycznej zmienności prędkości byłyby więc płonne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz